maly info
PIŁKARSKA GALA
1 marca 2025 roku zatańczylismy na Gali Piłkarskiego Lauru. To już drugi nasz bal w kostrzyńskiej Kręgielni. Nie jest łatwo załapać sie na taki bal. Żeby tam być, musieliśmy przez cały poprzedni rok brać udział w turniejach dla drużyn amatorskich.
A tam zaraz musieliśmy. My nic nie musimy. My wciąż chcemy. I pięć najlepszych zespołów w całym cyklu rozgrywek ma wstęp na bal. Organizatorem turniejów był Mirosław Wrzesiński - twórca imprezy pod nazwą "Piłkarski Laur" i właściciel firmy Colloseum Marketing Sport. W najlepszej piątce, w kategorii drużyn amatorskich znaleźliśmy się po rozegraniu 5 turniejów. Początki nie były różowe, bo rozpoczęliśmy od zajęcia piątego miejsca w turnieju halowym. Drugi turniej również zakończyliśmy na miejscu piątym. Piąte miejsce przyczepiło się do nas na stałe i w turnieju nr 3 także na nim wylądowaliśmy. Lekki progres zanotowaliśmy w kolejnym turnieju. Ukończyliśmy go na miejscu czwartym. Za to ostatni turniej w roku 2024 był perfekcyjny i w końcu coś wygraliśmy. Teraz musieliśmy czekać do balu, by dowiedzieć się, które miejsce nam przypadło.
Bal rozpoczął się od powitań, podziękowań dla sponsorów i lampki szampana. Później już było mniej oficjalnie, choć wciąż elegancko. Na werdykt w kategorii drużyn amatorskich czekaliśmy ponad godzinę, ale się opłaciło, bo WYGRALIŚMY. Kiedy wypowiedziano słowa: "W kategorii drużyn amatorskich zwyciężyli oldBOYS Słubice!!!" na sali zawrzało od okrzyków, gwizdów i oklasków. Takiego aplauzu nie dostał żaden trener, ani inna drużyna uczestnicząca w Gali. Atmosfera niczym na stadionie, po zdobyciu decydującego gola w doliczonym czasie gry. I w takim niesamowitym hałasie Oleś odebrał nagrodę. I po tym mogliśmy już zacząć świętowanie i opijanie zwycięstwa. Tak też zrobiliśmy. A, że w zabawie pomógł zespół pieśni i tańca pod nazwą Sunny Funny Company, to świętowaliśmy do godziny 4 rano następnego dnia. I to tak świętowaliśmy, że niektórzy zapomnieli wsiąść do autobusu na czas. Wszyscy jednak szczęśliwie i bez kontuzji dotarli do domów.
Teraz możemy już rozpoczynać przygotowania do kolejnego sezonu. Łatwiej nie będzie, bo każdy będzie chciał bić mistrza. Ale my nie będziemy chcieli się dać pobić. W końcu mamy doświadczenie, sztab strategiczny oraz nowych i młodych zawodników.