maly turnieje
WĄS, SKRZATY, KOSZ I HORDA
Jeśli organizujemy turniej oldbojów, ale i nie tylko oldbojów, to wiadomo, że posiłkowo wspiera nas Horda. Bo wiadomo, że najważniejsze jest dobre i zdrowe odżywianie się. Dla tych, którzy nie wiedzą, co to za instytucja, odsyłam do tego linku.
Chociaż odbyła się w grudniu, to impreza odwoływała się do listopada. Od 3 lat integrujemy się z facetami, którzy zapuszczają wąsa w listopadzie. Movember, wąsopad czy zapuszczanie wąsa dla jaj – te terminy są już znane dla większości sportowych słubiczan i ich znajomych. A po co o tym mówimy? Żeby nie dać się złapać w obszary nowotworowe. Rak jąder i rak prostaty to dość straszne hasła, ale nie trzeba się ich bać. Trzeba o tym mówić. I zapuszczanie wąsa w listopadzie o tym ma przypominać.
A sam turniej? No cóż, odbył się w cieniu akcji i już. Naprawdę, ważniejsze było przesłanie i rozmowy o męskich chorobach nowotworowych. Chcemy, by w następnym turnieju zagrali ci sami zawodnicy, żeby nie zabrakło nikogo. Na stronie movember.polska można dowiedzieć się więcej na tematy związane z naszymi jajami. Zachęcamy do lektury i udostępniania dalej.
Okej. O turnieju też napiszemy. Na początek, chcielibyśmy podziękować szefom z Hotelu Horda, za namówienie swojego Szefa Kuchni do przygotowania wspaniałego kapuśniaku i dodatków kulinarnych. Również naszym kochanym żonom, partnerkom i córkom należą się podziękowania za kącik kawowo-ciastkarski. Podziękować też trzeba cichym wielbicielom naszego stowarzyszenia, którzy pomogli w organizacji całej imprezy. A za ufundowanie pucharów i nagród podziękowania skierować musimy na ręce Burmistrza Słubic.
Ciasto i kawa były gorące i pyszne, kapuśniak w kotle prawie wrzał, grill pięknie skwierczał, a puchary wciąż uzupełniane były złocistym płynem. A kto wygrał turniej? Najlepsza okazała się Ekipa ze Skwierzyny. Nie można się dziwić jeśli w składzie mieli i króla strzelców i najlepszego bramkarza. Gospodarze, wystawiając dwie drużyny, byli w tym dniu dość gościnni i zajęli centralne miejsca. Nie klasyfikacja była najważniejsza tylko udział w akcji.
Naszym celem, w tym dniu, było zaangażowanie i zainteresowanie tematem męskich nowotworów jak najwięcej osób. Dzięki rozegraniu turnieju przez skrzaty ze Słubic i Kostrzyna, o akcji dowiedzieli się ich rodzice, a wszechobecny wąs rozśmieszał nie tylko małych chłopców, ale też ich mamy. Również amatorska grupa koszykarzy, która ponownie włączyła się w akcję zaznaczyła swój akces poprzez rozegranie pokazowego meczu. Tym razem mniej było emocji i pokazu koszykarskich fajerwerków, bo ważniejsza była ucieczka przed kontuzją i upilnowanie gęstego wąsa. Mecz jednak był szybki i bardzo atrakcyjny.
Coś jeszcze? Poczytajcie stronę www.movember.org.pl