maly turniejeKARNE DO POPRAWKI
W dniu 30 stycznia 2015r. pod patronatem Starostwa Słubickiego, stowarzyszenie FSL-Aktywni dla Powiatu zorganizowało IV Noworoczny Turniej Piłki Nożnej – Mistrzostwa Powiatu Firm i Instytucji. Wśród 10 zgłoszonych zespołów, był też nasz.

W wyniku losowania zostaliśmy umieszczeni w grupie B, obok takich zespołów jak: Day & Nights, UKS Trenerzy, MBB i Ramzes. Nazwy drużyn niewiele nam mówiły, no oprócz trenerów, z którymi często się spotykamy na różnego rodzaju imprezach. Na dodatek, u trenerów zagrali dwaj oldBOYS-i: Żaba i Oleś. W całym turnieju zapożyczeń oldbojowych było więcej, bo w ekipie pod „smaczną” nazwą Bar Kufelek, zagrali Bobik, Znaju, Bziku i Daro. Z kolei, drużynę Foliarexu reprezentowali Górek i Topek. A u nas wystąpili: Kastan, Dafi, Lupen, Łysy, Ławryn, Piodi, Grzeniu, Pałka, Burak i Pan Stembalski, pełniący rolę wypożyczonego bramkarza.

Pierwszy mecz to rozgrzewka. Zespół Dnia i Nocy nie miał nic do powiedzenia w tym spotkaniu. Spokojne akcje i dokładnie rozgrywana piłka, pozwoliły nam na rozstrzelanie przeciwnika bez mydła.

W drugim meczu zaczęły się schody. Trenerzy potrafią przekazać teoretyczną wiedzę o graniu w piłkę, gorzej jest jednak z przeniesieniem teorii w praktykę. Tym razem oba czynniki u nich zagrały doskonale i po książkowej kontrze strzelili nam gola, a dokładnie uczynił to Oleś.

Kolejną niewiadomą był zespół MBB. Co oznacza ten skrót? Do dziś nie wiemy. Skojarzenia były różne, a najbardziej trafione to chyba Może Bardzo Boleć, bo grali twardo i kilka kuksańców nam sprzedali. Mecz jednak wygraliśmy i nic już nie bolało.

Na deser zostawiliśmy sobie Ramzesa. Kucharze, barmani i obsługa rodem z egzotycznego kraju pokazali, że na parkiecie piłkarskim, bez swoich atrybutów, nie są w stanie nam zagrozić. Objechaliśmy ich gładko, ale odgrażali się, że rozliczą się z nami podczas naszej wizyty w ich restauracji.

I tak po długotrwałych grach eliminacyjnych, wychodząc z grupy z miejsca 2, trafiliśmy na ekipę Straży Pożarnej. I okazało się, że trenujący przez cały sezon, na swoim małym boisku strażacy, potrafili nas zdominować i rzucić do obrony. Udawało się nam wyjść z kontratakami, ale mieli w bramce gościa, który znał się na rzeczy. Nawiasem mówiąc, został on uznany za najlepszego bramkarza turnieju. Obie ekipy jednak strzeliły gole, ale aby znaleźć się w finale, trzeba było postrzelać karne. Niestety, tym razem wykonywaliśmy je gorzej.

W drugim półfinale Trenerzy pokonali Policję, choć pierwszą bramkę zdobyli, po bardzo kontrowersyjnym rzucie karnym.

Ostatni dla nas mecz miał być małym przełomem, bo pamiętamy, jak Policja grała w siódemkach. Przegrywali z wszystkimi. Tym razem zapomnieliśmy chyba, że aby wejść do drabinki finałowej, trzeba umieć grać. A policjanci w swojej grupie potwierdzili, że potrafią. W meczu o 3 miejsce również pokazali, że posiadają spore umiejętności i nie chcą się poddać. Przez cały mecz była walka o każdy metr boiska, celne strzały i dobre interwencje bramkarzy, ale żadnej z ekip nie udawało się zdobyć gola. Gdy na 50 sekund przed końcem straciliśmy bramkę, część kibiców śmiała się i niedowierzała. O nie, nie panowie. Nie z nami takie zagrywki. W ostatnich sekundach meczu, zastosowaliśmy skomasowany atak, wycofaliśmy bramkarza, by podobnie jak polscy piłkarze ręczni, dopaść rywala i przedłużyć szanse na pozytywny wynik. I to nam się udało. Nie udało się natomiast, wygrać serii rzutów karnych i w ten sposób zajęliśmy 4 miejsce.

Finał wygrała drużyna UKS Trenerzy, którzy pokonali Straż Pożarną w stosunku 2:1. Pocieszeniem dla nas jest fakt, że w zwycięskiej ekipie grało dwóch naszych.
Wyniki:
Day & Nights - oldBOYS 0:6 (Grzeniu 2, Kastan, Łysy, Pałka)
oldBOYS - UKS Trenerzy 0:1
oldBOYS - MBB 2:1 (Lupen, Pałka)
Ramzes - oldBOYS 0:4 (Lupen 2, Grzeniu, Kastan)
Straż Pożarna - oldBOYS 1:1 - karne 4:3 (Grzeniu)
oldBOYS - Policja 1:1 - karne 2:3 (Grzeniu)